Hej, 
tu Grzesiek
Zauważyłem, że większość firm traktuje treści jak koszt. Wrzucają posty na bloga, bo „tak trzeba”. Publikują w social mediach, bo „konkurencja też to robi”. Tworzą ulotki, bo „zawsze tak robili”.
To marnotrawstwo czasu i pieniędzy.
Ja podchodzę do tego inaczej. Dla mnie każda treść to pracownik. Ma mieć cel, zadanie i przynosić mierzalny zwrot — np.:
    — Artykuł blogowy ma ściągać ruch z Google.
    — E-mail ma budować relację i sprzedawać.
    — Opis na stronie ma pokonać obiekcje i prowadzić do zakupu.
    — Post w social mediach ma angażować i budować społeczność.
Jeśli Twoje treści tego nie robią, to znaczy, że nie pracują. Czas je zatrudnić. Albo zwolnić.